listopada 14, 2019

Food Diary #1

Food Diary #1


Jako, że wróciłam do regularnych treningów i posiłków, postanowiłam co jakiś czas robić post o tej tematyce. Nie trzymam się żadnej konkretnej diety, lubię po prostu jeść zdrowo. Całe szczęście słodycze mogłyby dla mnie nie istnieć, od dziecka za nimi nie przepadam. Gdyby ktoś postawił przede mną schabowego z ziemniakami i sałatką vs. jakieś ciacho to cóż.. wolę wytrawne dania, wybór prosty :)

listopada 10, 2019

Góry jesienią - październikowy wypad w Pieniny

Góry jesienią - październikowy wypad w Pieniny
Góry. To była miłość od pierwszej wyprawy, od pierwszego szlaku, pierwszych widoków ze szczytu. Mawiają, że góry albo pokochasz albo znienawidzisz. No cóż.. jak widać ja zapałałam wielką i niekończącą się miłością! :)


września 19, 2019

Nad Jeziorem - sesja. Part 1. Fot. Michał Kotarbiński

Nad Jeziorem - sesja. Part 1. Fot. Michał Kotarbiński

Jakiś czas temu wrzuciłam zdjęcie zajawkę z sesji nad jeziorem. Na dniach dostałam komplet zdjęć, które podzielę na dwie części jako że były wykonywane przez różne osoby więc i efekty inne :)
Dzisiaj zdjęcia wykonane przez Michała Kotarbińskiego plus 3 fotki extra od Ani:)

września 07, 2019

Adoptuj nie kupuj. Kot ze schroniska

Adoptuj nie kupuj. Kot ze schroniska
"Miłość ❤️ Lato, słoneczny dzień. Myśl „pojadę do schroniska” dlaczego? Nie wiem, impuls. Chaos, przepych i masa mieszkańców. Czego ja tu szukam? Co ja tutaj robie? Po lewej kociak zaczepia łapką, po prawej przebiega inny, ganiając za śnieżno białą kulką. Niektóre piękne młode kocięta, aż chce się je złapać i wytulić. Inne stare, zmęczone, doświadczone, a w oczach ból. Idę dalej. Leży w kącie, samotna. Podchodzę, patrzymy na siebie. W jej oczach smutek, zmęczenie, zwątpienie i brak zainteresowania. Wyciągam rękę, ona wyciąga pyszczek i mruczy. Jesteś moja, a ja Twoja. Od tej chwili mruczy mi każdego dnia. 2,5 roku szczęścia i miłości. Nie kupuj, adoptuj!"


Dzisiaj to już ponad 3 lata odkąd jesteśmy razem i pół roku od czasu kiedy napisałam powyższy tekst. Moim życiem żądzą chwile, impulsy. W ten sposób jednego dnia rzuciłam palenie (o tym może kiedyś wiecej:)), w ten sposób zmieniłam nawyki na zdrowsze, dietę, sport i w ten sposób zamieszkała ze mną Kicia. 

Pierwsza wizyta. Pierwsze zdjęcie. Schronisko. Niektórzy idą tam po małego kotka, inni po szczeniaczka. Ja pewnego dnia obudziłam się z myślą w głowie, że pójdę po starszego kota, któremu dam dom i miłość. Bo starszemu domownikowi schroniska trudniej znaleźć rodzinę.


Pierwsza wizyta - poznałyśmy się, już 
wtedy wymruczała sobie drogę do domu. Druga wizyta była jedynie kwestią formalną


"Kot z interwencji, jest tutaj 4 miesiące. Ma 3-5 lat" Usłyszałam w schronisku. Kotów było sporo dlaczego Kicia? Było ich tak wiele.. Ale ona wydawała się taka zrezygnowała, mało zainteresowana ludźmi, jak gdyby zatraciła wiarę w to, że może ją spotkać coś lepszego niż życie w schronisku. Podeszłam do niej, wyciągnęłam dłoń aby ją pogłaskać, a w odpowiedzi usłyszałam mruczenie.. To był moment w którym wiedziałam, że spędzimy ze sobą wiele wspólnych lat :)



Początki jak to początki.. Musiała oswoić się z sytuacją, zapoznać się z nowym miejscem, osobami z którymi mieszkała. Nie zajęło jej to wiele czasu, dało się zauważyć, że czuje się tu bezpiecznie.


Ma charakterek dlatego dogadujemy się idealnie. Można by wręcz powiedzieć że jesteśmy do siebie podobne. Obydwie lubimy spokój, czasem samotność, jednak w sytuacjach trudnych zawsze jest blisko, bardziej niż zawsze. Dlatego kocham zwierzęta, za instynkty prawdziwe i naturalne, które potrafią wzruszyć do łez. Za to, że czasem potrafią być bardziej ludzkie niż ludzie...


Czasem mam wrażenie, że miałyśmy wpaść na siebie. Że nic nie dzieje się bez przyczyny.
I tak oto żyjemy sobie, ona szczęśliwa i ja szczęśliwa. Nie wyobrażam sobie wracać do pustego mieszkania. Dzięki niej jeszcze bardziej uwielbiam leniwe jesienne wieczory, kiedy rozkładam się z książką, kocem i wielkim kubkiem herbaty a ona leży obok <3


Kicia jest spokojnym kotem, przez większość dnia śpi. Jej ulubiona pora dnia to poranek i wieczór kiedy dostaje ulubione jedzonko rzecz jasna, kręci się między nogami i niecierpliwie czeka na swoją porcję :) Nigdy nic nie zniszczyła, nie skacze po meblach, jest współlokatorką idealną ^^


Kicia miała problem z wszelkimi puszkami i saszetkami, bardzo często zwracała pokarm, do czasu kiedy nie wprowadziłam do jej diety puszek marki Animoda - Carny. Bardzo dobry skład w porównaniu do marek typu Felix, Whiskas, Kit Kat etc.. Smakowały jej ale źle się kończyło, od czasu kiedy zmieniłam puszki, problem całkowicie zniknął, sierść zrobiła się delikatniejsza, kicia bardziej żywa, a za samymi puszkami wręcz przepada :)


Stacjonarnie wychodzi dość drogo bo za puszkę 200g 5-6zł. Dlatego zawsze zamawiam ze strony ZOO Plus, gdzie w świetnej cenie dostaniem cały zestaw. Ja zawsze wybieram mieszany dla urozmaicenia. Przy większym zamówieniu przesyłka za darmo :)


A Wy macie jakieś zwierzątka? Może ktoś tak jak ja zdecydował się na adopcję? Ciekawa jestem Waszych historii :)

Saara

sierpnia 31, 2019

Czekoladowo orzechowa owsianka

Czekoladowo orzechowa owsianka

Odkąd pamiętam uwielbiam owsiankę pod każdą postacią. Czy to gotowaną na zwykłym mleku, na roślinnym z dodatkami, z czekoladą, owocami, masłem orzechowym, a nawet kurkumą. Owsianka to nieograniczone możliwości ale przede wszystkim samo zdrowie. Od lat odżywiam się zdrowo, co spowodowało, że coś co dla kogoś wydawałoby się okrutną dietą dla mnie jest czymś co kocham, co stało się moim stylem życia :)

sierpnia 24, 2019

Rossmann 2+2 Włosy i Ciało

Rossmann 2+2 Włosy i Ciało

W Rossmannie własnie trwa promka 2+2 pewnie większość z Was o niej wie :) Jak każda kobieta uwielbiam dobre kosmetyki, zwłaszcza kiedy można dorwać je w przystępnej cenie. Zdecydowanie uwielbiam polować na takie perełki, wielokrotnie okazywało się że kosmetyk z niższej półki cenowej sprawdzał się znacznie lepiej niż te z wyższej, bądź efekty okazywały się być podobne. tym razem więc na tapecie kosmetyki Isana i Alterra czyli przedział cenowy 10-13zł :)

sierpnia 12, 2019

Country life, SPK8 - Dom Podcieniowy Marynowy

Country life, SPK8 - Dom Podcieniowy Marynowy

Jako dziecko część wakacji spędzałam na wsi i przyznam że na ten momentu roku wyczekiwałam zawsze najbardziej. Natura, zwierzaki, las dookoła, pola, drzewo wiśni, agrest, marchewki które zbierało się tuż przed obiadem, jajka z kurnika po które szło się przed śniadaniem, mleko prosto od krowy... 


Czasem tęsknię za beztroską dziecięcych lat, za wolnością, za brakiem obowiązków 'dorosłego życia'. Uwielbiam wracać do tych wspomnień, a czasem to one wracają same, przywoływane przez smaki dzieciństwa jak chleb w jajku, kogiel mogiel, czy maliny zrywane prosto z krzaka. Myślę, że każdy z nas ma taki 'wehikuł czasu', to może być przedmiot, czynność, miejsce albo konkretna potrawa, które sprawiają że wspomnienia same przenoszą nas o kilka lat wstecz.


Dla mnie takim wehikułem czasu są miejsca jak te na dzisiejszych zdjęciach. Kocham naturę i miejsca jak te. Daleko od miasta, od pędu życia, miejsca gdzie można się zrelaksować, odpocząć od codzienności. Miejsca, które przenoszą moje myśli do lepszego miejsca, pełnego spokoju, beztroski i zwyczajnego poczucia szczęścia. Myślę, że to wspaniałe posiadać takie miejsce, rzecz czy cokolwiek innego, co potrafi oderwać od rzeczywistości i sprawić że człowiek czuje się tak po prostu i zwyczajnie szczęśliwy! :) 







Zdjęcia wykonane przez FairyDustPhotography

* Ps. więcej aktualnych zdjęć na instagramie: simplybysaara


A Wy macie coś takiego co przywołuje wspomnienia z dzieciństwa? Jakieś szczególne miejsce, przedmiot, potrawa? :)

Saara

Copyright © Simply by Saara , Blogger